Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2024

Mr Mental

Obraz
  29 września 2024 - rozpędzone Puławy, ze świetnym Łukaszem Gogolą były dla nas kolejnym przeciwnikiem. Legionowo szuka formy, mentalności drużyny zdolnej wygrywać, na przykład wtedy, kiedy sprawy układają się po naszej myśli.  Kursy bukmacherów jednak skazywały nas na porażkę.  Piłką ręczną interesuję się intensywniej od jakiegoś roku. Bloga piszę, aby podzielić się pasją przede wszystkim wśród znajomych.  Bo handball to świetny sport - widowiskowy, kontaktowy, pełen walki, odwagi boiskowej, inteligencji i akrobacji.  I wiecie co? W tym roku wszystko czemu kibicuję PRZEGRYWA. Może zacznę wpłacać u bukmachera jakieś pieniądze na drużyny przeciwne kibicowanym? - dorobię się fortuny ! Przegrywają Kielce i Płock w Lidze Mistrzów, przegrywa Legionowo. Jak to wszystko znosić i się nie załamać? Wszystko co oglądam i kibicuję - przegrywa ! Porażka z Puławami była porażką  wkalkulowaną, wiedzieliśmy, że trzeba stamtąd wynieść jakieś doświadczenie, zgranie zespołu...

Górnik pokazał kły w postaci bramkarza Wyszomirskiego

Obraz
  Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego. modlitwa Reinholda Niebuhra-odmawiana podczas mitingów AA 21 września 2024 - spotkanie z Górnikiem Zabrze było spotkaniem dwóch drużyn, które dotąd nie zdobyły żadnego punktu w Superlidze, jednak dla Legionowa to nie był najlepszy przeciwnik na przełamanie. Górnik Zabrze to wciąż drużyna z ambicjami grania w europejskich pucharach, ostatni mecz przegrali z Industrią Kielce i było kwestią czasu, kiedy  się przebudzą i zaczną windować w górę tabeli.  Oczywiście mieliśmy nadzieję, że potwór w meczu z KPRem wciąż będzie uśpiony i przez pierwszą połowę dzielnie się Górnikowi stawialiśmy. Przeciwnicy jednak kontrolowali spotkanie i wypracowali już na wstępie trzybramkową przewagę.  Gracze Legionowa dochodzili do sytuacji strzeleckich, oddając przede wszystkim rzuty z drugiej linii, jednak bramkarz Górnika Pio...

Nadzieja umiera ostatnia...

Obraz
  16 września 2024, poniedziałek godzina 20:30 - wiedzieliśmy, że mecz w Ostrowcu transmitowany w telewizji Polsat Sport nie będzie należał do najłatwiejszych. Obie drużyny potrzebowały punktów, ale to Ostrów z miejsca był faworytem. Piłkarze ręczni z Legionowa w pierwszej połowie pokazali się z dobrej walecznej strony, godnej oddziałów Piłsudskiego i dwa razy odjeżdżali Ostrowianom na trzy gole różnicy Dobrze grał Kamil Adamczyk , który napędzał ataki przyjezdnych, strzelał z daleka i podawał dokładne piłki Eliaszowi Kapeli na pozycji obrotowego. Szkoda tylko, że Eliasz te piłki marnował, zdobywając tylko jednego gola na cztery rzuty. Ale te dogrania wyglądały znakomicie i jeśli nasz młody obrotowy znajdzie swój dzień, to będzie rwał rzutami siatkę rywali.  Zamiast tego jego rzuty podbudowywały nadwątlone pierwszymi kolejkami morale bramkarza Ostrovi  Jakuba Zimnego.  To właśnie w pojedynku bramkarzy pokładaliśmy największe nadzieje. Po naszej stronie między słupkam...

Bolesna porażka z Kwidzyniem w pierwszym meczu sezonu w Arenie

Obraz
  4 września 2024 - nie tak miał wyglądać początek Superligi w Arenie Legionowo. Kwidzyn na mapie kalendarzowej wydaje się jednym z łatwiejszych zespołów do zgromadzenia łupów punktowych. Potem ma być trudniej.  Kibice na fejsie  dzielą się na tych wspierających i tych rozżalonych - nie szczędzących krytyki, przede wszystkim trenerowi.  Moi Drodzy - nie da się grać wszystkich meczy po kolei dobrze, przyjdą niespodziewane dla wszystkich dni, w których nic nie będzie szło. I tak było w tym meczu w pierwszej połowie, wynik do przerwy 8:15.  (autorem zdjęć jest Piotr Świątkowski) Mam tyle przemyśleń, analiz, że stwierdziłem, że nie będę się pocił we wpisach na facebooku, tylko założę bloga - tutaj poczuję się niezależny, dam upust wszystkim myślom. Po meczu z Kwidzyniem? Trzeba wyciągnąć wnioski i skupić się na pozytywach, to początek sezonu.  Pozytywy: wreszcie mamy dobrych bramkarzy , na ten luksus nie mogliśmy sobie pozwolić rok temu. Casper Liljestrand ob...