Dwa mecze PRAWDY Legionowa na koniec 2025 roku
Ponieważ grono znajomych osób, które co najmniej śledzą losy dzielnej drużyny z Legionowa w polskiej Superlidze się ostatnio powiększyło, postanowiłem co jakiś czas zdać tutaj raport z tego gdzie jesteśmy i co przed nami...
Taki rodzaj poradnika dla niewtajemniczonych.
Pamiętam czasy, gdy zaczynałem śledzić Superligę piłki ręcznej i ogólnie mecze piłki ręcznej - zadawałem sobie wtedy pytanie kto jest kim?
- jakie znaczenie w piłce ręcznej mają poszczególne pozycje?
- jaka jest rola bramkarza?
i wiele wiele innych pytań chodziło mi po głowie.
No więc taki właśnie poradnik teraz piszę, bo przed nami dwa mecze - i to transmitowane na kanałach telewizyjnych Polsatu.
Kto jest kim, i w którym miejscu jesteśmy?
Najważniejsza postać: Tomasz Strząbała - doświadczony trener wyraźnie odmienił zespól, poukładał wzmocnienia w spójną machinę mocy i nowy sezon 2025/2026 wygląda zaskakująco dobrze jak na standardy Legionowa. Zajmujemy aktualnie 9 pozycję z 16 punktami i ocieramy się o grupę mistrzowską
Pierwsze osiem drużyn walczyć będzie w fazie pucharowej o mistrza Polski. Oczywiście 7. i 8. miejsce oznaczałyby koniec naszej przygody w walce o coś więcej, bo na dzień dobry trafiamy na Kielce lub Płock w tych pucharach i to by było na tyle.
Widmo, że będziemy się bronić przed spadkiem oddaliło się znacząco, bo mamy prawie dwa razy tyle punktów co drżące przed degradacją Puławy, Opole i Piotrków, nie wspominając o Lubinie (dwie drużyny spadają na pewno, a jedna walczy o powrót do elity w barażach)
Wszystkie te spadkujące drużyny gładko ograliśmy, pytanie jest teraz czy: stać nas na coś więcej?
W czwartek gramy ze Stalą Mielec na wyjeździe (20:30, Polsat Sport), a w poniedziałek u siebie mecz z Kaliszem (Arena i przy okazji Polsat). I te mecze w pewien sposób określą naszą tożsamość - cieszymy się, że nie spadniemy, czy jeszcze walczymy o sukces w postaci grupy mistrzowskiej?
W jakiej formie są zawodnicy z Legionowa?
Sprowadzony latem bramkarz Zurabi Tsintsadze to w tym momencie najlepszy bramkarz w lidze pod względem liczby obronionych rzutów. Ostatnie mecze z Głogowem i Puławami na wysokiej 30% skuteczności. Oby trafił na swój dzień w czwartek i potem w poniedziałek z Kaliszem. Zresztą na zapleczu mamy Caspera Liljestranda, który jest gotowy zagrać dobre spotkanie. Bramka Legionowa to naprawdę mocny punkt zespołu.
Mateusz Chabior - nasza główna siła i jednocześnie nasza ...słabość. Rozegranie i kreowanie Legionowa opiera się praktycznie tylko na nim, bo Adam Laskowski w tym sezonie nie umie się odnaleźć. Mateusz dosłownie staje na uszach by grać dobrze i nijak nie można się do niego przyczepić - to naprawdę świetny sezon naszego lidera, rzucił do tej pory w 13 meczach 73 bramki i zanotował 64 asysty. Mecz z Głogowem (27:31) mu nie wyszedł, bo choć trafił 4 razy, to jednak przy niskiej 37 % skuteczności, no więc czas na coś extra z Mielcem lub Kaliszem
Mamy na pewno mocne skrzydła!
Szymon Wiaderny dodatkowo daje siłę wspaniale egzekwując karne. Dobry mecz są gotowi zagrać Filip Fąfara i Krystian Wołowiec. Świetną formę złapał ostatnio Wojciech Matuszach - charakterny wojownik z jajami, myślę, że wnosi do zespołu sporo jakości mentalnej.
W ostatnich meczach nie mieliśmy kołowego - Sergiei Petryczenko się kontuzjował, a w jego miejscu zaskakująco dobrze wypadł z Głogowem (czyli się rozkręcił?) Kamil Ciok. Oby jednak Petryczenko wrócił bo to dobry zawodnik, który przydaje się też w obronie, a Kamil drugiego takiego meczu z rzędu pewnie nie zagra, bo to nie jego nominalna pozycja.
11 grudnia gramy z Mielcem na wyjeździe. Nasi przeciwnicy do końca męczyli się z Puławami, które przy nas wyglądały jak zespół w rozsypce. Wcześniej Mielczanie zebrali zdrowy oklep od Kielc, Ostrowa i Płocka (czyli od trio z europejskich pucharów). Ich słabą stroną w meczu mogą być bramkarze, którzy w lidze nie wychylają się średnio ponad 25%, chociaż z Puławami wspięli się na wyżyny możliwości.
Będą nas nękać skrzydłowymi - Krasovskim z Białorusi i Stefanim - Polakiem btw. Mają też kilku zakapiorów na rozegraniu i grają taki całkiem charakterny handball
Mielec w tym momencie jest na 7 pozycji z 19 punktami. To spory wyczyn beniaminka, który dodaje im wiatru w żagle. Eksperci nie są pewni kto jest większym zaskoczeniem Superligi - my czy oni?
Tak czy inaczej zapowiada się zdrowe meczycho!
15 grudnia w poniedziałek o 20:30 gramy z Kaliszem, z którymi mamy szczególne porachunki. W ostatnich czterech meczach raz wygraliśmy z nimi JEDNĄ bramką, dwa razy przegraliśmy jedną w dramatycznych okolicznościach i raz w pucharach dwiema (w plecy). No więc nadchodzi czas na rewanż z Kaliszanami, którzy z nami grają bardzo twardo na pograniczu lub za granicą dobrego smaku. Nie mam wątpliwości, że się na nich zasadzimy, a mecz zobaczy cała Polska na Polsacie !
Czy Kalisz ma dobrego bramkarza? TAK - Piotra Wyszomirskiego
Rostyslav Polishchuk z Ukrainy to ich najlepszy strzelec i przy okazji artylerzysta do rzutów z daleka (szykuje się obrona 5-1 u Legionowian).
Na rozegraniu Chorwat Matija Starcevic (45 bramek, 64 asysty), który już nie raz dał nam popalić i trzeba na niego szczególnie uważać
Na kole potężny drągal Jan Klimków - będzie się przepychał niczym ogromny Ogr w w walce z naszymi obrońcami.
W 2025 roku zostanie nam jeszcze jeden mecz do rozegrania - z Gdańskiem na wyjeździe, ale nie ma on aż takiego ciężaru gatunkowego. Lepiej przegrać z Gdańskiem i te dwa wygrać - byłoby wspaniale !


Komentarze
Prześlij komentarz