Czy Polacy awansują na Mistrzostwa Świata w 2027 roku?
W ostatnim meczu Mistrzostw Europy, na 30 sekund przed końcem pojedynku z Włochami, Polacy mieli piłkę w dłoniach i wyprowadzali akcję testując z automatu grę 7 na 6. Jakub Skrzyniarz zbiegał właśnie z bramki, a Michał Daszek rwał się by zająć swoją pozycję w ataku biało-czerwonych. Nawet nie czekał by przybić piątkę ze Skrzyniarzem ( błąd ). I nagle do głowy trenera Joty Gonzaleza przyszła myśl: "Przecież remis daje nam trzecie miejsce w grupie! Jeśli przegramy - np. przez głupią stratę i rzut Siódmiaka Włochów przez całe boisko to będziemy FRAJERAMI" (rzut Siódmiaka, 2009) Geniusz by tego lepiej nie wymyślił ! Tak, trzecie miejsce dawało nam sporo korzyści w kontekście eliminacji do Mistrzostw Świata, bo omijalibyśmy wtedy na swej drodze potęgi w stylu Hiszpanii, Francji lub Słowenii. Trzeba było tylko zawrócić Skrzyniarza do bramki i powstrzymać wejście Daszka na boisko. Jako drużyna byliśmy już w tym turnieju potężnie sfrustrowani - graliśmy dobre fragmenty ...