Bolesna porażka z Kwidzyniem w pierwszym meczu sezonu w Arenie
4 września 2024 - nie tak miał wyglądać początek Superligi w Arenie Legionowo. Kwidzyn na mapie kalendarzowej wydaje się jednym z łatwiejszych zespołów do zgromadzenia łupów punktowych. Potem ma być trudniej.
Kibice na fejsie dzielą się na tych wspierających i tych rozżalonych - nie szczędzących krytyki, przede wszystkim trenerowi.
Moi Drodzy - nie da się grać wszystkich meczy po kolei dobrze, przyjdą niespodziewane dla wszystkich dni, w których nic nie będzie szło. I tak było w tym meczu w pierwszej połowie, wynik do przerwy 8:15.
Mam tyle przemyśleń, analiz, że stwierdziłem, że nie będę się pocił we wpisach na facebooku, tylko założę bloga - tutaj poczuję się niezależny, dam upust wszystkim myślom. Po meczu z Kwidzyniem? Trzeba wyciągnąć wnioski i skupić się na pozytywach, to początek sezonu.
Pozytywy:
- wreszcie mamy dobrych bramkarzy, na ten luksus nie mogliśmy sobie pozwolić rok temu. Casper Liljestrand obronił z Kwidzyniem 10 strzałów przy 36% skuteczności, w tym karnego (chociaż na moje oko dwa karne nie wpadły, może ten drugi to było pudło). Szykuje się świetna rywalizacja z Dawidem Balcerkiem
- za nami całkiem dobry mecz na wyjeździe z Głogowem, w 40 minucie wygrywaliśmy dwiema bramkami. Potem trochę pudłowaliśmy, bramkarz rywali grał lepiej od naszego. Mecz mógł się przechylić w naszą stronę. Czyli - potrafimy! Kwidzyn to był wypadek przy pracy - tak należy do tego podejść
- Mateusz Chabior mimo słabszego dnia i tak wykręcił niezłe liczby. 4 gole (3 z karnych) i 5 asyst. Nie jest tak, że chłop się zaciął na amen. Przyjdą lepsze dni i dla niego. To ambitny walczak, nasz lider, najlepsze mecze jeszcze przed nim. Mateusz dawaj na rekord w tym sezonie, 14 bramek!
- Wielokrotnie pisałem w komentarzach na fejsie - stawiajmy na Kamila Adamczyka. W meczu z Kwidzynem ten zawodnik potwierdził moje intuicje. 3 gole i 5 asyst po epizodycznych wejściach z ławki. Na moje oko nie funkcjonuje tak dobrze w rozegraniu z Chabiorem jak z Dawidem Petlakiem. Więc niech wchodzi dokładnie w tym momencie co 19-letni Dawid. Niech obaj wprowadzają świeży wiatr w grę zespołu.
- dobra forma Filipa Fąfary, chociaż w pierwszej połowie to on najwięcej pudłował (tylko 1 gol na 5 strzałów). Skończyło się 4 golami i 1 asystą
Dawid Petlak to młody zawodnik stawiający pierwsze kroki w Superlidze. Widać było, że to dla niego nowy teren, zimna woda. Głęboka, ale nie za głęboka. Kielce eksperymentują z 17 letnim Jakubem Osuchem, my mamy Dawida Petlaka. On nie weźmie jeszcze na siebie odpowiedzialności za zespół, ale odciąży Mateusza Chabiora, szczególnie jak mu mecz nie wychodzi. Potrafi grać kreatywnie, przebojowo, skacze w ogień. No i fajnie grają z Kamilem Adamczykiem.
(zdj Piotr Świątkowski)
W pierwszej połowie coś pętało mu nogi, dostał nawet ostrą burę od Filipa Fąfary, który na nim wyładował swoją frustrację. Drogi Filipie - takich zawodników jak Dawid się raczej wspiera, a nie opierdala, szczególnie w tak trudnym momencie dla zespołu. To Ty bardziej zawaliłeś pierwszą połowę, a nie Dawid. Mam wątpliwości czy tak ostry wstrząs był mu na boisku potrzebny, akurat wtedy, gdy zaczęliśmy dostawać wciry od Kwidzynia
Czego zabrakło:
- obrotowych. Wiemy, że Damian Pawelec potrafi grać o niebo lepiej, czekamy, aż zaskoczy ta jego forma. Z Eliaszem bym jeszcze trochę poczekał i nie wprowadzał od razu do pierwszego składu. W pewnym momencie to Filip Fąfara grał jako obrotowy i nawet natłukł na tej pozycji parę bramek. Trochę wstyd Panowie, że rozgrywający-obrońca bierze na siebie Waszą robotę
- ogólnie miałem wrażenie w pierwszej połowie, ze drużyna to jakiś plac budowy, a trener gasił ogień żonglując decyzjami. Nie były to złe decyzje, po prostu piłkarze nie czuli tego dnia gry
- Skrzydłowi. Raz na zawsze ustalmy hierarchię skrzydłowych. Moim zdaniem w wyjściowej szóstce na boisku powinni wychodzć: Kuba Brzeziński i Michał Słupski. Z obu tymi piłkarzami dobrze współpracuje Mateusz Chabior. Dobre zmiany potrafi dać Michał Klapka. Czekamy jeszcze na dobry występ Norberta Maksymczuka
No jeszcze na koniec pochylmy się nad kalendarzem. Mamy po prostu ciężki kalendarz i to z dwóch powodów. Pierwszy to rywale - skoro Kwidzyn miał być jednym ze słabszych to co będzie potem?
Po drugie - nasi rywale grają z nami zaraz po meczu z Kielcami. W głowach piłkarzy z Legionowa za chwilę pojawi się ciśnienie na wynik, na każdy mecz będą się napinać... No właśnie na każdy poza tym z Kielcami czy z Płockiem. Takie mecze są potrzebne, żeby się trochę rozluźnić, pograć z mocarzami dla samej radości z gry, potrenować różne opcje, uwierzyć w siebie, że coś wychodzi... I taki prezent mają nasi rywale - przyjeżdżają do nas po extra sparingu z Kielcami, zmobilizowani, że teraz to jest z górki, że teraz czas rywala ograć. A my pod ciśnieniem, że w końcu jakieś punkty trzeba zdobyć, bo nikt nie chce traumy z poprzedniego sezonu.
Moje oczekiwania są takie: zameldujmy się w 12 kolejce z 9 punktami. Trzeba poszukać gdzieś tych zwycięstw. Czy z Ostrovią dobrze zagramy? Mamy świetną bramkę, czas na Chabiora i resztę, by w końcu zagrali to na co ich stać.
Do boju!
(autorem klipu jest Mateusz Metkowski)
Chrobry Głogów - KPR Legionowo 26:22
KPR Legionowo - MKS Kwidzyn 22:26




Komentarze
Prześlij komentarz