Matematyczna symulacja wyniku Legionowa na koniec Superligi
Matematyka nie decyduje o wyniku w poszczególnym meczu lub na koniec sezonu, ale może sprzyjać zespołowi, bądź utrudniać osiągnięcie zamierzonych celów.
Postanowiłem pobawić się w spekulacje oparte na ryzyku matematycznym, czyli rachunku prawdopodobieństwa i przewidzieć gdzie Legionowo może się znaleźć na koniec rundy zasadniczej 11 kwietnia po meczu z Azotami Puławy. Bieżąca sytuacja tak się prezentuje
To tylko wycinek trzynastozespołowej tabeli
Uznałem, że naszymi głównymi rywalami w osiągnięciu możliwych do zrealizowania celów są zespoły z Kwidzyna, Kalisza i Mielca i postanowiłem przeanalizować ich kalendarze spotkań i wyliczyć wartość oczekiwaną zdobytych punktów na koniec rundy zasadniczej każdego z tych zespołów oraz omówić co musi się wydarzyć, abyśmy je przeskoczyli w tabeli.
Co daje nam zajęcie poszczególnych miejsc powyżej aktualnie zajmowanego?
- 7, 8 miejsce - awans do grupy mistrzowskiej, ale też pojedynki w ćwierćfinałach z Płockiem lub Kielcami, bez szans na dalszy awans
- 6 miejsce - pojedynek w ćwierćfinale z niezerowym prawdopodobieństwem awansu do strefy europejskich pucharów
Oczywiście wielu czynników nie da się przewidzieć, w szczególności formy poszczególnych zespołów i zawodników po przepracowaniu przerwy zimowej. Optymizmem napawa fakt, że Legionowo na wiosnę zwykle wygląda lepiej, niż w jesieni. Skład będzie jeszcze bardziej zgrany, ciągle głodny dobrego występu w całej Superlidze - nikt stuprocentowej mobilizacji trenując w styczniu nie odstawi. Duch zespołu jest wielki w tym momencie - trener i zawodnicy wydają się wiosłować w jednym kierunku. Drużyna notuje progres, co widać na przykład w tym, że znacząco zmniejszyliśmy liczbę strat piłek w ostatnich meczach. Dalej o detalach punktowych może zadecydować kalendarz i matematyka.
Co wziąłem pod uwagę:
- liczbę spotkań rozgrywanych we własnej hali
- obecność w kalendarzu Kielc i Płocka, co daje zerowe prawdopodobieństwo zdobywania punktów w tych meczach.
- wagę i bilans rozgrywek bezpośrednich
- formę zespołów w dotychczasowych występach Superligi
- w każdym meczu oceniałem prawdopodobieństwo uzyskania zdobyczy punktowej na podstawie własnej intuicji, wyliczając wartość oczekiwaną
Sprawdziłem też jak mój model predykcji punktowej sprawdziłby się w dotychczasowych meczach Legionowa i wyszło mi, że po 16 spotkaniach, czyli po meczu z Gdańskiem mielibyśmy 18-19 punktów, czyli dokładnie tyle, ile osiągnęliśmy.
A jak nasze mecze widzieli dotychczas bukmacherzy? Pewnie zostanę uznany za stuprocentowego fanatyka, ale mam notatki z kursów bukmacherskich dla meczów Legionowa w obecnym sezonie. Okazuje się, że faworytami byliśmy jedynie w meczu z Lubinem. W pozostałych meczach bukmacherzy przewidywali, że raczej przegramy, lub pół na pół (u siebie z Mielcem, czy na wyjeździe z Puławami). Nasz dotychczasowy bilans jest taki:
- 15 meczy rozegranych, a w nich
- 5 zwycięstw w regulaminowym czasie gry
- 1 zwycięstwo po karnych z Kaliszem
- 1 porażka po karnych z Mielcem
- najcenniejsze zwycięstwo - 18 października z Kwidzynem
- 18 zgromadzonych punktów
Moje przewidywania są racjonalne, z odchyleniem w stronę ostrożne. Każdy z interesujących nas zespołów ma do rozegrania 9 pojedynków
KPR Legionowo.
- wartość oczekiwana dodatkowych punktów = 12
- w kalendarzu aż 5 meczy we własnej hali, w tym żadnego z Płockiem i Kielcami (co niwelowałoby ten atut). U siebie gramy z Opolem, Piotrkowem, Lubinem, Ostrowem i Puławami, trudno o lepszy zestaw !
- dwa mecze z Kielcami i Płockiem (na wyjeździe)
- bezpośredni pojedynek z Kwidzynem na wyjeździe - ten fakt daje atut wzięcia sprawy w swoje ręce (szanse na zwycięstwo oceniam na 35%)
- brak meczy z Mielcem i Kaliszem w dalszej części kalendarza (+ ujemny bilans meczów bezpośrednich)
Stal Mielec
- ma nad nami 4 pkt przewagi, ale zdecydowanie gorszy kalendarz
- tylko dwa efektywnie znaczące mecze u siebie: z Gdańskiem i Kwidzynem, czyli lekko nie będzie.
- dwa domowe mecze z Kielcami i Płockiem, które pominąłem w punkcie wyżej
- mimo to wartość oczekiwana punktów Mielca w dalszej części sezonu to 9,3
- mają z nami lepszy bilans meczów bezpośrednich, co zadecyduje w przypadku równej ilości punktów
Uważam, że szanse na przeskoczenie Mielca w tabeli to jakieś 50%
MKS Kalisz
- mają nad nami 4 pkt przewagi i lepszy bilans meczów bezpośrednich
- 5 meczy u siebie, w tym jeden z Mielcem
- pozostałe mecze u siebie to Opole, Piotrków, Lubin, Ostrów, a wiec całkiem przyjemnie
- tylko jeden mecz z potęgą, czyli z Płockiem i to na wyjeździe
- wartość oczekiwana zdobyczy punktowej to 13 - więcej niż u nas w Legionowie
Moim zdaniem przeskoczyć ich w tabeli będzie bardzo ciężko - szanse oceniam na 10%
MMTS Kwidzyn
- mają nad nami 5 pkt przewagi
- 3 efektywnie znaczące mecze u siebie, w tym pojedynek z Legionowem
- dwa mecze z potęgami: Płock na wyjeździe i Kielce u siebie
- wartość oczekiwana zdobytych punktów to 10.3
Plusem bezpośredniej konfrontacji z Kwidzynem jest fakt, że gramy z nimi (na wyjeździe) i możemy mieć dodatni bilans spotkań bezpośrednich. Jednak szanse na zwycięstwo w takim meczu oceniam na 35%. W przypadku wygranej możemy myśleć o przeskoczeniu Kwidzyna w tabeli rundy zasadniczej.
Podsumowując: realne szanse na zajęcie 6. miejsca w tabeli są bardzo małe, ale całkiem możliwe jest, że na koniec rundy zasadniczej znajdziemy się w grupie mistrzowskiej



Komentarze
Prześlij komentarz