Między Opolem a Płockiem

 




Mecz z Opolem odbył się 12 października w sobotę i nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Opolanie są rozpędzeni, świetnie u nich grają Piotr Jędraszczyk i Mateusz Wojdan, pierwszy błyszczy kreatywnością, drugi skutecznością. Jędraszczyk to niski, jak na warunki handballa, rozgrywający - mógłby być wzorem dla naszego Dawida Petlaka. 

Żeby wygrać z Opolem musielibyśmy się wznieść na wyżyny naszego performansa. Tymczasem już na początku Mateusz Chabior zaliczył kilka pudeł i został zdjęty przez trenera na dłużej. Adam Laskowski całkiem nieźle się spisywał próbując go zastąpić, ale to nie jest zawodnik, który umiałby poprowadzić drużynę do zwycięstwa. 

Mimo porażki należy odnotować kilka plusów. W dobrej formie ciągle jest Filip Fąfara, który w Opolu rzucił 5 goli i 7 asyst, obudził się obrotowy Damian Pawelec, na którego liczę (7 goli, 1 asysta) oraz całkiem niezłe spotkanie zagrał Michał Słupski (5 bramek). Michał w jednej akcji postanowił niestandardowo jak na skrzydłowego zejść do środka na pozycję rozgrywającego i huknął bramkę ponad blokiem z 9 metra. 

Na zdjęciu poniżej widzimy Damiana Pawelca, który pięknie wykorzystuje zasięg ramion na pozycji obrotowego i błagalnym wzrokiem patrzy na Adama Laskowskiego: podaj chłopie, podaj...

...jednak Adam tego nie widzi - z pianą na ustach rzuca się w obręb pola 6 metra i spróbuje rzucić bramkę. Czy padł gol? Możliwe - w statystykach Adama widzimy 3 gole oraz 7 asyst

Dobrze też grał Dawid Balcerek, który dociągnął tym razem do końca spotkania i obronił 13 strzałów przy niezłej 27% skuteczności. 

Między Opolem a Płockiem odbył się także mecz na szczycie polskiego szczypiorniaka, przez wielu nazywany świętą wojną, czyli pojedynek Wisły Płock z Industrią Kielce. Płock wyszedł zwycięsko z ostatnich czterech konfrontacji, a napięcie na boisku było tak duże, że skończyło się czerwoną kartką, 19 karami dwuminutowymi oraz skandalem w pomeczowej konfrontacji trenerów. Według niektórych źródeł Tałant Dujszebaew został nazwany Chińczykiem, a Xavi Sabate (obaj mają narodowość hiszpańską) opluty. Jeden drugiemu groził śmiercią. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Czerwoną kartkę na boisku dostał mój ulubieniec Jorge Maqueda za ugryzienie rywala podczas jednej z akcji. Maqueda to kawał chłopa z zajebistym mentalem, gdy trzeba bić się o zwycięstwo,  ale w pojedynku z Płockiem najwyraźniej wywaliło mu korki. 

19 kar dwuminutowych w pojedynku Kielc z Płockiem. Dla porównania w meczu Opola z Legionowem tych kar było 7 (słownie: siedem). Na 60 minut grania przez 38 ktoś siedział w kącie za przewinienia. 


Kielce i Płock dostarczają także mnóstwo emocji grą w Europie. Industria mierzyła się na wyjeździe z norweskim Kolstad tworząc kapitalne widowisko. Najpierw dumni Norwedzy prowadzili 4 bramkami, Kielczanie ich dogonili, a tuż po przerwie odskoczyli na 5 bramek, grając wysuniętą obroną i notując mnóstwo przechwytów. Dylan Nahi strzelał z kontrataków dopóki panował nad własnymi emocjami. Norwedzy odpowiadali piekielnymi bombami z 9 metra. W ostatnich minutach zrobiło się remisowo, a zwycięskiego gola strzelił Artsem Karalek wznawiając z koła rzutem do pustej bramki.



Z kolei Płock pokazał dominację grając u siebie z Macedońskim Eurofarm Pelister, wygrywając pewnie mecz 26:18. 

W niedzielę o 16:00 mierzyć się będziemy właśnie z Płockiem w legionowskiej Arenie

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dwa mecze PRAWDY Legionowa na koniec 2025 roku

Bohaterowie wygranej z Opolem

Homerycki opis Wisły Płock